Bitcoin w świetle interpretacji podatkowych

Jest już pewien materiał pozwalający ustalić jak organy podatkowe postrzegają bitcoina.

W dotąd wydanych interpretacjach indywidualnych bitcoin jest opisywany w sposób  jednolity, czyli stwierdza się, że :

Bitcoin pełni funkcje elektronicznej waluty, a system płatności umożliwia wysyłanie i odbieranie jednostek tejże waluty. Zarówno sama jednostka waluty, jak i cały system, występują pod jedną nazwą: „Bitcoin”. Niemniej jednak, Bitcoin jako system wirtualnej waluty nie posiada uregulowania w przepisach prawa. Waluta ta nie ma żadnego centralnego organu ani jakiejkolwiek instytucji sprawującej nad nią nadzór. Na gruncie polskiego prawa waluty Bitcoin nie można traktować na równi z prawnym środkiem płatniczym, bowiem nie funkcjonuje on jako instrument rynku pieniężnego w rozumieniu odrębnych przepisów. W świetle obowiązujących przepisów prawa Bitcoin nie jest walutą uznawaną jako prawny środek płatniczy. Nie jest również stosowana w rozliczeniach międzynarodowych w sensie prawnym, ponieważ nie posługują się tym żadne instytucje publiczne”. Tak np. został opisany bitocoin w interpretacji indywidualnej z dnia 10 lipca 2014 r.,  IPPB5/423-397/14-4/MW. W tej interpretacji Dyrektor Izby Skarbowej twierdzi ponadto, iż „biorąc powyższe pod uwagę, należy stwierdzić, ze Bitcoiny to rodzaj waluty, nie będącej prawnym środkiem płatniczym, której funkcjonowanie opiera się na umowie zawartej pomiędzy użytkownikami akceptującymi taką formę płatności. Taki opis Bitcoinów jest spójny z interpretacjami Izb Skarbowych z Katowic (IBPP2/443-258/13/ICz, IBPP2/443-762/13/ICz) oraz z Poznania (ILPP1/443-910/13-2/AWa, ILPPI/443-912/13-2/AW). Z powyższego wynika, ze Bitcoiny nie mają mocy umarzania zobowiązań nadanej przez prawodawcę. Ich dostarczanie jest w pełni legalne i powinno być traktowane jako świadczenie usług.

To ujęcie znalazło kontynuację w interpretacji indywidualnej z dnia 18 lipca 2014 r. IPTPB1/415-220/14-7/KSU wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi, który uznał za prawidłowe stanowisko wnioskodawcy, że bitcoin może być sprzedawany w ramach działalności gospodarczej poprzez portale internetowe, a działalność wnioskodawcy, polegająca na sprzedaży za pomocą intenetu BTC (bitcoina), „mieści się w grupowaniu PKD 47.91.Z.”  Co więcej Dyrektor Izby Skarbowej potwierdza, że „informacje składające się na BTC (cyfry i litery) nie ulegają zmianie w procesie ich przekazywania kolejnym odbiorcom.” W analizowanym w interpretacji stanie faktycznym organ stwierdził że, przychody uzyskane przez wnioskodawcę z detalicznej sprzedaży bitcoinów przez internet, stanowią przychody z działalności usługowej w zakresie handlu  i będą podlegać opodatkowaniu 3 % stawką określoną w art. 12 ust. 1 pkt 5 lit. b) ustawy z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Tytułem wyjaśnienia należy tu dodać, że oczywiście chodzi tu o sytuację, gdzie wnioskodawca deklaruję zamiar opodatkowania przychodów ryczałtem ewidencjonowanym, a nie na zasadach ogólnych.

Z kolei Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji indywidualnej z dnia 2 października 2014 r. (ILPB2/415-741/14-2/TR), w dużej mierze powielając treść interpretacji indywidualnej z dnia 26 czerwca 2014 r., wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (IPPB1/415-276/14-4/EC), stwierdza, że „dla celów podatkowych uzyskany przychód z tytułu sprzedaży uprzednio zakupionej waluty Bitcoin stanowi przychód z praw majątkowych, o którym mowa w art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.”

Jeżeli zaś chodzi o podatek VAT, to w interpretacji indywidualnej z dnia 21 czerwca 2013 r. IBPP2/443-258/13/ICz Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach stwierdził, że „analizowanych czynności polegających na zbywaniu elektronicznych certyfikatów Bitcoin nie można zaliczyć do usług finansowych, o których mowa w przepisach art. 43 ust. 1 pkt 7 i pkt 40 ustawy o VAT.” Osoba wnioskująca o wydanie tej interpretacji zamierzała prowadzić działalność gospodarczą polegająca na umożliwieniu klientom dokonywania transakcji nabywania i zbywania elektronicznych certyfikatów Bitcoin, za prowizją przez nią pobraną. Wnioskodawca miał zamiar instalować automaty podobne do bankomatów oraz prowadzić portal internetowy, gdzie klienci mieli mieć możliwość nabywania Bitcoinów oraz ich zbywania. Wnioskodawca miał zarabiać na róznicy pomiędzy cena zakupu a cena sprzedaży Bitcoinów. Ta interpretacja zwraca uwagę na konsekwentne posługiwanie się przez tak wnioskodawcę, jak i organ pojęciem „elektronicznego certyfikatu bitcoina”, które to pojęcie nie występuje w innych interpretacjach.

Reasumując, zdaniem Dyrektorów Izb Skarbowych bitcoin :

– pełni funkcje elektronicznej waluty (a nawet jest walutą),

– wyraża się w jednostkach, które mogą być „przesyłane” w ramach systemu bitcoina,

– nie ma żadnego centralnego organu ani jakiejkolwiek instytucji sprawującej nadzór nad jego systemem,

– nie jest równorzędny prawnemu środkowi płatniczemu,

– nie jest instrumentem rynku pieniężnego,

– nie jest prawnym środkiem płatniczym,

– opiera się na umowie zawartej pomiędzy użytkownikami akceptującymi taką formę płatności,

Ponadto :

– dostarczanie bitcoina jest legalne i powinno być traktowane jako świadczenie usług,

– informacje składające się na bitcoina (cyfry i litery) nie ulegają zmianie w procesie ich przekazywania kolejnym odbiorcom.

Odnoszę wrażenie, że organy podatkowe zbyt łatwo postrzegają bitcoina jako „cyfrową monetę”, czyli jako klasyczny pieniądz elektroniczny, który stanowi surogat (odpowiednik) pieniądza gotówkowego w cyberprzestrzeni. Sam twórca systemu bitcoina, mityczny Satoshi Nakamoto, w artykule pt. „Bitcoin : A peer – to – Peer Electronic Cash System” stwierdza, że „we define an electronic coin as a chain of digital signatures”. Czyli, że myśląc o bitmonecie (bitcoinie) jako o jakiejś elektronicznej walucie, która zmienia posiadacza, w istocie popada się w złudzenie. Bitoin jest rejestrem. Można go porównać, przez analogię, do księgi, w której dokonuje się zapisów. System według pewnych reguł przypisuje użytkownikom określoną ilość bitcoinów – ale jest to tylko deklaracja systemu zapisana w łańcuchu podpisów cyfrowych (chain of digital signatures). Dalsze tzw. „transakcje” to wyłącznie zmiany w tym łańcuchu.  Nic z tzw. portfela jednego „posiadacza” bitcoina do tzw. portfela następnego „posiadacza” bitcoina „nie przechodzi”. Informatyczna, czy też technologiczna, istota bitcoina w konfrontacji z regulacjami prawnymi budzi szereg interesujących  kontrowersji. Dobrze, że organy podatkowe zajęły określone stanowisko, ale zdaje się, że jest to dopiero punkt wyjścia do szerokiej dyskusji.

Witold Srokosz